Muzeum Powstania Warszawskiego.

Muzeum Powstania Warszawskiego długo nie mogło powstać. Pamiętam jak wykpiwano z wyjątkową zjadliwością (zwłaszcza pewna popularna gazeta) pomysł i jego chyba największego orędownika. Dziś Każdy kto tam się uda zostaje pod jego ogromnym wrażeniem. Historia jest tam nie tylko pokazywana, ona się niemalże dzieje na naszych oczach. Ekspozycja na wskroś multimedialna. Tego muzeum się nie zwiedza, tam się uczestniczy w historii. Poruszając się po obiekcie zbieramy ulotki z opisami a ze ściennych kalendarzy wyrywamy kartki na każdy dzień Powstania z opisem jego przebiegu. Przewodnicy, opowiadając nie narzucają poglądów i wniosków, pozostawiają to samym zwiedzającym.

Jednego trochę żałuję, że fotografowałem. Dużo przez to straciłem. Ale mam zamiar tam kiedyś wrócić i nadrobić ‚braki”. Zresztą prawie każdy chce tam wracać. Muzeum świetnie się przygotowało na dzieci, mój siedmiolatek był naprawdę żywo zainteresowany Powstaniem choć to wydawałoby się nie są „modne” dziś tematy. Wychodząc warto wstąpić do małego sklepiku – wybór ciekawych wydawnictw jest duży, syn jeszcze w drodze powrotnej przeczytał kawał książki stosownej do jego wieku.
Warunki do fotografowanie trudne. Ratuje tylko jasny obiektyw i niezła matryca. Publikując zdjęcia wydawać by się mogło, że przed przyszłymi zwiedzającymi odzieram Muzeum z pewnej tajemnicy. Nic podobnego, to tylko niewielka zachęta, mnóstwo interesujących rzeczy nie jest tu pokazanych i nawet o nich nie próbuję pisać.

Kiedy tam będziesz nie zapomnij przed wejściem patrzyć pod nogi (nie każdy zauważa!), co zobaczysz tego tu nie zdradzę a zapewniam, że przeżyjesz duże zaskoczenie i niezwykłe wzruszenie. W całym Muzeum zresztą nie jedno.

Tags:

Jeden komentarz do “Muzeum Powstania Warszawskiego.”

  1. Museo.pl Says:

    No i warto było fotografować :), wspaniała relacja, polecamy

Wyslij komentarz